2013-11-01

dyni brak.

W naszej łazience remont, niestety całe mieszkanie na "remont" zachorowało.
Z Tymeczkiem siedzimy w moim domku rodzinnym, Krzych jest z nami z doskoku.
Zupełnie ominął nas z tego powodu szał dyniowych wycinanek, przebieranek...
...oby tylko przetrwać to do końca!
Remont - to choroba, na którą zapada cała rodzina. A jak powszechnie wiadomo: My chorować nie lubimy!






A tuż przed rozpoczęciem tego całego zamieszania Krzych pełnił honory na otwarciu edukacyjnego placu zabaw w przedszkolu u Tymka. W ubiegłym roku panie przedszkolanki postanowiły zawalczyć o dofinansowanie nowego placu zabaw dla dzieciaków. Jak wiadomo w przedszkolach państwowych kasy nie ma w nadmiarze :( Panie wykazały się pomysłami, Krzych przelał je fachowo na papier, inna mama przeobraziła pomysł w odpowiednie słowa. Tym samym dzieciaki już z placu korzystają, projekt wygrał konkurs i został w pełni sfinansowany :) W ramach podziękowań Krzych i "inna mama" zasadzili pod przedszkolem platana, dzieci swoich rodziców drzewko podlały... I tak: Krzych syna spłodził, drzewo posadził a teraz czas na dom :) - ale do niego to jeszcze daleka droga, choć do każdej drogi trzeba zrobić pierwszy krok -> Działka wybrana :D



1 komentarz: